Tauriel
naczelniczka strażników z mrocznej puszczy
600 lat
elf
elf
Prosta elfka, której rodzice zostali zabici kiedy była bardzo młoda. Kobieta lekkomyślna i bezwzględna. Nie posiada żadnych zahamowań. Bywa czasem arogancka oraz porywcza. Jako młody elf idealizuje wiele rzeczy. Wydaje się czasem, że jest zbuntowana, ponieważ nie potrafi pogodzić się z tym, że świat nie jest taki jaki sobie wyobraziła. Impulsywna i w pewien sposób niedojrzała. Kobieta niezależna, która dobrze posługuje się bronią. Zna się na roślinach. Swoją pracę stara się wykonywać jak najlepiej. Marzycielka, która chciałaby przeżyć przygodę.
~*~
Wiem, że ta karta Wam się nie spodoba. Tauriel została stworzona na potrzebę filmu co zapewne było spowodowane brakiem postaci kobiecych. Uwielbiam twórczość Tolkiena jednak musicie mi wybaczyć bo ta elfka przypadła mi do gustu.
Wątki i powiązania bardzo chętnie. Nie gryziemy. Mój ulubiony cytat oczywiście Tolkiena z Drużyny Pierścienia.

[A dziękuję bardzo, ąż mi się miło zrobiło :)]
OdpowiedzUsuńKili
[Cudnie, cudownie, witam autorkę.]
OdpowiedzUsuń[Ah, proszę przestać, bo zaraz spłonę rumieńcem. Dziękuję, naprawdę. A i wątek również chcę, tylko w jakich okolicznościach mieliby się spotkać?]
OdpowiedzUsuńKili
[Bardzo mnie to cieszy, w zasadzie mnie również bardziej podoba się obecny obrazek. Hmm, wpadłem na pewien pomysł a mianowicie, Thranduil wysłałby Legolasa aby stanął przy obronie bocznych granic królestwa i zastąpiłby go przy treningu z Tauriel. Tylko tyle wpada mi dziś do głowy ^^]
OdpowiedzUsuń[ Witam. :) Jeśli chcesz, to ja mam pomysł na wątek. Fuineliphea to osoba łaknąca przygód, podobnie jak Tauriel. Może mogłyby być czymś w stylu dobrych koleżanek, a może nawet przyjaciółek. :) Zależy mi trochę na takim powiązaniu, bo ta postać wydaje się być naprawdę bardzo fajna. :) ]
OdpowiedzUsuńFuineliphea
[Zaczęłabym jutro, bo dziś już padam z nóg.]
OdpowiedzUsuńKili
[No wątku to sobie chyba nie odmówimy, prawda? ;>]
OdpowiedzUsuńLegolas
[może jakiś powrót z polowania na granicach? ;> w drodze powrotnej mogliby zauważyć jakieś siedlisko orków w niedalekiej odległosci od granic mrocznej puszczy? ;> też wole krótkie kraty! ;)]
OdpowiedzUsuńlegolas
[Miło widzieć minimalizm ^^ Moja ulubiona elfka :D Watek by się przydał...Hmm może jakieś przypadkowe spotkanie gdzieś w okolicach Mrocznej Puszczy, gdy Tauriel będzie na zwiadach, a Tinwe będzie polować... Nic lepszego mi do głowy nie przychodzi :) ]
OdpowiedzUsuń[od średnich po długie! ;) i spoko, rozumiem.. xd sama jestem po imprezie, więc będę grzecznie czekać ;)]
OdpowiedzUsuńLegolas.
[Jasne, luzik poczekam z niecierpliwością do jutra :D ]
OdpowiedzUsuńTinwe
[Jeszcze nie doszłam do tego, na którym etapie wyprawy jesteśmy, ale Tauriel i Thorin mieli okazję się spotkać, więc na wątek jestem jak najbardziej chętna.]
OdpowiedzUsuń[ Dobry pomysł. Ja mogę już zacząć. ]
OdpowiedzUsuńFuineliphea nie żałowała swojej podróży do Leśnego Królestwa. Każdy dzień w tym miejscu zdawał się być dla niej coraz to lepszy. Codziennie poznawała nowe osoby. Niektóre z nich trochę wnosiły w jej życie. Jedną z takich była Tauriel. Już po kilku spotkaniach dziewczyna była nią zafascynowana. Umiała strzelać z łuku, co było umiejętnością przez Fuineliphee bardzo pożądaną. Była naczelnikiem strażników z mrocznej puszczy, a ta pozycja wiązała się z różnymi przygodami, o których Fuineliphea marzyła.
Tego dnia dziewczyna miała się spotkać z Tauriel. Ta zgodziła się na trochę lekcji łucznictwa, przez co entuzjazm nie opuszczał dziewczyny na krok. Od samego rana chodziła i robiła wszystko z uśmiechem na twarzy. W umówionym miejscu była długo przed czasem. Nie można było nie zauważyć tego szczęścia, jakie malowało się na jej twarzy. Nie należała do osób cierpliwych, toteż już po chwili zaczęła spacerować wokół własnej osi, zastanawiając się kiedy jej nauczycielka przyjdzie.
Fuineliphea
[No, wiesz, jej szefowi życzył, żeby imrid amrad ursul :>]
OdpowiedzUsuńTauriel była jedną z niewielu kobiet, z którymi Legolas dogadywał się naprawdę dobrze. Ba! Ogólnie była jedną z niewielu, z którymi dogadywał się jakkolwiek, bo ostatnimi czasy wolał działać na własną rękę, co często mocno kolidowało z rozkazami króla. Nie było to mądre, gdyż Thranduil nie słynął z ojcowskiej miłości, więc Legolas był niemal pewny, że gdyby władca dowiedział się o połowie poczynań młodego księcia, mógłby wyciągnąć z tego dość poważne konsekwencje. Czasem mu się wydawało, że trzyma się tak blisko elfki, by mieć absolutną pewność że sam nie zrobi niczego głupiego. Obecność kobiety działała na niego jak otrzeźwiający kubeł zimnej wody, bo wiedział doskonale że przy niej nie może sobie pozwolić na szczeniackie zachowania mające na celu udowodnienia całemu światu, że on wie lepiej., nie mógł wiedzieć lepiej, musiał wypełniać rozkazy swojego ojca, a tym samy dawać przykład innym. To było proste zadanie, w zasadzie jedyne które na ten moment miał.
OdpowiedzUsuńWracając ze wspólnego polowania, był nieco zamyślony, orkowie coraz częściej wdzierali się na ziemie należące do królestwa, a Thranduil zdawał się nic sobie z tego nie robić. Kazał jedynie podwoić straże na granicach i nie wychylać się jeżeli nie było to absolutnie potrzebne. Kiedy kobieta wskazała na coś w oddali, zatrzymał się i wyciągnął strzałę.
- Jeśli to jakaś marna kreatura, to przeklnie dzień w którym weszła do Mrocznej Puszczy...
[a co do powiązań to nie wiem.. xD w którą stronę idziemy? ;> on oczywiście może patrząc na nią jak na kogoś więcej niż tylko dowódcę straży ;)]
Usuń[Jako że film to sama w sobie ułańska fantazja na temat Hobbita, to można trochę pozmieniać wydarzenia i nie rozmijać Legolasa i Tauriel z częścią krasnoludów w Lake Town. Tj. elfy przybywają jeszcze przed wypłynięciem w kierunku Samotnej Góry i Thorina bardzo interesuje, czego oni sobie tu życzą.]
OdpowiedzUsuńPrzez chwilę na końcu języka miał pytanie o to, czy ona go naprawdę uciszyła, czy tylko mu się zdawało. Potem jednak przypomniał sobie, że już dawno temu pozwolił Tauriel by nie traktowała go jak księcia, a raczej jak przyjaciela, a jak wiadomo przyjaciele mogą się uciszać w dowolnych momentach. W milczeniu i całkowitym skupieniu czekali na to, aż cokolwiek wyłoni się zza krzaków. Atmosferę można było dosłownie kroić bo oboje byli naładowali energią z małej bitwy, która rozegrała się parę godzin wcześniej na granicach Mrocznej Puszczy. Oboje unieśli łuki w momencie, w którym zza zarośli wyszło zranione strzałą orków zwierze. Legolas przez dłuższą chwilę przyglądał się konającemu zwierzęciu, po czym powoli opuścił łuk i schował strzałę do kołczanu.
OdpowiedzUsuń- Jeśli mój ojciec nie zmieni polityki wobec orków, obawiam się że w Puszczy pozostaniemy tylko my. My i rozprzestrzeniające się wszędzie zło, które ostatnio bez żadnych problemów przechodzi przez nasze granice. - przyznał rozglądając się wokół siebie, na wypadek gdyby wśród drzew czaiło się coś niepokojącego.
Legolas.
[Hej, czyżby pominięta? W sensie czekam sobie grzecznie na zaczęcie ;) ]
OdpowiedzUsuńTinwe
[Witaj ;) Mi również postać przypadła do gustu, tym bardziej, że mam sentyment do Evangeline po LOST ;D
OdpowiedzUsuńJeśli masz chęć, zapraszam na wątek ;)]
Lothren